sobota, 17 grudnia 2011

I kto tu rządzi?

Pan rzekł do Gedeona: «Zbyt liczny jest lud przy tobie, abym w jego ręce wydał Madianitów, gdyż Izrael mógłby przywłaszczyć sobie chwałę z pominięciem Mnie i mówić: "Moja ręka wybawiła mnie". Sdz 7, 2

To zdanie mnie powala!
Człowiek szuka sobie milionów zabezpieczeń, stara się, kalkuluje, planuje, żeby wszystko mieć w garści. Nic nie może wymknąć mu się z rąk, wszystko musi być pod kontrolą.
Życie człowieka wierzącego zostawia jednak przestrzeń Duchowi, który może działać jak chce i kiedy chce. Wiara to patrzenie z Turbacza na Tatry, których nie widać.
Albo nadzieję pokładam w sobie, albo w moim Panu. Warto zadać sobie pytanie: który z nas to Pan Bóg a który to człowiek? i co to w ogóle dla mnie znaczy? W czyje ręce chcę złożyć swoje losy? Odpowiedź nie zawsze jest taka, jakiej byśmy oczekiwali... Ale jakkolwiek by ona nie brzmiała - niech będzie szczera! Bez tego pierwszego - najważniejszego kroku - nie mogę podjąć kolejnych.
Człowieku... czy Twoje życie naprawdę leży w Twoich rękach?

Turbacz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz